100. rocznica urodzin Pana Jacka Zieliniewicz

Opublikowano: 2026-05-26 20:11, Numer artykułu: 114228 , Autor: M.Wolschlaeger
Są ludzie, którzy odchodzą. A jednak zostają. W zdaniach, które wracają niespodziewanie.
W sposobie patrzenia na człowieka. W pamięci, która nie boli już tylko stratą, ale daje światło.
Dziś spotkaliśmy się, by uczcić 100. urodziny Pana Jacka Zieliniewicza. Przyjaciela
naszych szkół. Świadka Historii. Człowieka, który przeszedł przez Auschwitz i Dautmergen,
a mimo tego, co zobaczył, nie wybrał gniewu.
Wybrał człowieka.
Przez lata przyjeżdżał do szkół. Rozmawiał z młodymi ludźmi. Opowiadał nie po to, by
budzić strach, ale by uczyć odpowiedzialności za siebie nawzajem.
Dziś wróciliśmy do Jego historii. Były wspomnienia córek — ciepłe, prawdziwe, pełne taty,
którego zna się tylko w domu.
Była młodzież, która w spektaklu „Jeżeli wy nie zapomnicie”, opartym na relacjach Pana
Jacka złożonych w Państwowym Muzeum Auschwitz-Birkenau, próbowała opowiedzieć
ostatnie miesiące wojny i drogę powrotu do domu. Była piosenka „Wznieś serce nad zło”.
I był moment, którego chyba długo nie zapomnimy.
Na zakończenie wybrzmiał głos samego Pana Jacka — archiwalne nagranie wspomnienia
dnia powrotu do domu po wojnie.
W tej jednej chwili historia przestała być historią. Stała się obecnością. Jedna z nauczycielek
powiedziała dziś zdanie, przy którym wiele osób po prostu kiwnęło głową: „Jesteśmy
wnuczkami Pana Jacka. Zawsze nas tak traktował.”
I może właśnie w tym jest najpiękniejszy ślad człowieka. Nie w wielkich słowach.
Ale w tym, że po latach ktoś nadal czuje się przez niego ważny, zauważony, zaopiekowany.
Dziękujemy wszystkim, którzy byli dziś z nami.
Panie Jacku… pamiętamy.????